Opowiedz Waszą historię
Imię, relacja, okazja, historia, anegdoty, wasze żarty. Im więcej konkretu, tym bardziej tekst będzie brzmiał jak o tej jednej osobie.
≈ 4 min40-tka kumpla z paczki, partnera, brata. Wpisz imię, jedną scenę z 2005 (kiedy mieliście 22), jego obecną pracę, hobby, które stało się dziedziną. AI napisze tekst po polsku i nagra piosenkę. Rock akustyczny, pop akustyczny, indie pop albo country folk — wybierasz gatunek.
↻ Pierwsza wersja nie chwyci → robimy następną. Bez dopłaty.
Personalizowana piosenka o konkretnej osobie. AI dostaje Waszą historię i Twoje wybory - i wykonuje. Nie odwrotnie.
Imię, relacja, okazja, historia, anegdoty, wasze żarty. Im więcej konkretu, tym bardziej tekst będzie brzmiał jak o tej jednej osobie.
≈ 4 minOsiem gatunków od ballady, przez rock i disco, po hip-hop. Różne nastroje: wzruszający, zabawny, magiczny, energetyczny. Głos męski albo żeński - twoja decyzja, nie domyślny algorytm.
≈ 30 sekPierwsza wersja gotowa za parę minut. Coś nie pasuje? Podmieniasz linijkę albo prosisz o kolejną wersję z tej samej historii - bez dopłaty.
1–3 minPrzykłady personalizowanych piosenek — każda powstała z historii takiej jak poniżej, w 5 minut.
Najlepszy kumpel ze studiów, 40 lat, własna firma IT od siedmiu lat, zatrudnia 14 osób. Wewnętrzny żart: zdjęcie z imprezy w akademiku na czwartym roku w 2007, wszyscy w glanach kupionych na bazarze w Wólce — Krzysiek wciąż ma te glany w piwnicy. Hobby, które stało się dziedziną: kolarstwo szosowe, pierwszy wyjazd w Bieszczady w 2007 na zwykłym rowerze, dziś trzy rowery w garażu, sezon w Dolomitach. Niedawno pierwsza wizyta u kardiologa, cholesterol „graniczny", przeszedł na ryby zamiast kotletów. Spłaca kredyt na dom pod miastem.
Paczka puściła piosenkę przy stole w restauracji po torcie. Krzysiek przy linijce o glanach z 2007 wybuchnął śmiechem, przy „brzuch nabrałem" pokazał palcem na siebie i powiedział „dobre, dobre". Przy „serce wytrzyma" zamilkł na trzydzieści sekund, potem powiedział tylko „dobra chłopcy, lecimy w tym tygodniu w Bieszczady, jak za starych czasów". Wieczorem w samochodzie wracając do domu odsłuchał jeszcze trzy razy. Następnego dnia wysłał linkiem żonie z komentarzem „posłuchaj sobie, jak mnie znają".
Partner, 40 lat, dyrektor handlowy w spółce produkcyjnej, prowadzi zespół 22 osób od pięciu lat. Tata 13-letniego Antka i 9-letniej Hani. Wewnętrzny żart: na pierwszej randce w 2008 powiedział „nie chcę dzieci, jestem na to za egoistyczny" — Antek urodził się dwa lata później. Hobby-dziedzina: stolarstwo amatorskie, w garażu pełen warsztat, robi meble na zamówienie kolegom. Niedawno spłacili kredyt na pierwsze mieszkanie, przeprowadzka do domu pod miastem we wrześniu. Pierwsze poważne rozmowy z trzynastoletnim Antkiem, który zaczął odpowiadać „mhm" zamiast pełnym zdaniem.
Partnerka puściła Piotrowi piosenkę przy kolacji w cztery oczy, dzieci spały. Piotr przez pierwszą zwrotkę słuchał z piwem w ręku, przy linijce o Antku „pierwszy raz nie wiesz, jak ogarnąć" wytarł nos, powiedział „katar". Po piosence powiedział tylko „kurde, ty wiesz wszystko". Następnego dnia w samochodzie z Antkiem włączył piosenkę przez Bluetooth. Antek wysłuchał w ciszy, na końcu powiedział „tato, dobre", co u niego znaczyło bardzo dużo.
Starszy brat, 40 lat, własna firma stolarska od dwunastu lat, klienci czekają w kolejce półtora roku. Mąż od dziesięciu lat, dwoje dzieci (12 i 8). Wewnętrzny żart: w 2007 tata powiedział mu „stolarstwo to nie jest kariera, idź na ekonomię" — tata zmarł w 2018, mama dziś jeździ pokazywać sąsiadom meble, które Andrzej robi. Hobby-dziedzina: gra na gitarze, w piątkowe wieczory sam w warsztacie, repertuar od Cohena do Marka Grechuty. Niedawno mama miała zawał, brat (ja) i Andrzej pierwszy raz rozmawiali o tym, jak będziemy się nią opiekować.
Młodszy brat (35 lat) wysłał piosenkę linkiem rano w dniu urodzin. Andrzej odsłuchał w warsztacie, przy włączonej szlifierce — wyłączył ją po pierwszej zwrotce. W południe zadzwonił i powiedział tylko „skąd ty wiesz o tym, że mama jeździ pokazywać meble". Wieczorem na imprezie puścił przy mamie i żonie. Mama słuchała w ciszy, na końcu powiedziała tylko „tata by się cieszył". Andrzej pierwszy raz od pogrzebu taty wyszedł na balkon sam.
Niżej najczęstsze elementy, które kumple, partnerki i rodzeństwo opowiadają nam i które najlepiej wybrzmiewają w gotowej piosence dla 40-letniego faceta. Wybierz 3–4 z listy — konkret z dwudziestu lat znajomości ważniejszy niż długość opisu.
Akademik na czwartym roku w 2007, glany kupione na bazarze w Wólce, pierwszy wyjazd w Bieszczady w 2007 na zwykłym rowerze, wieczór kawalerski kumpla w Pradze w 2006, pierwsze studenckie mieszkanie z awarią prądu na trzy dni. Konkretne miejsce + rok + jeden detal (glany, deska, kierowca, który zgubił drogę, akwarium kolegi). 20 lat temu to nie ironia — to fakt, który on pamięta lepiej niż myśli.
Własna firma IT z 14 pracownikami od siedmiu lat, dyrektor handlowy z zespołem 22 osób, lekarz specjalista (kardiolog, ortopeda), własny warsztat stolarski z półtorarocznym czasem oczekiwania, partner w kancelarii, head of engineering w korpo. 40-latek ma 12-18 lat doświadczenia i jest na pozycji, której 30-latek jeszcze nie miał. Wpisz nazwę + jeden konkret („klienci czekają w kolejce półtora roku", „spłaca kredyt na dom", „zatrudnia 14 osób").
Jeśli ma dzieci, to częściej nastolatki (12-15 lat) niż maluchy. Pierwsza rozmowa z 13-latkiem, który zaczął odpowiadać „mhm" zamiast pełnym zdaniem. Pierwsze „tato, nie rozumiesz". Pierwszy raz, kiedy syn idzie sam na imprezę, córka na pierwszą randkę. Wpisz jedną konkretną scenę — 40-letni facet rzadko o tym mówi w pubie, ale nosi to w głowie.
Kolarstwo szosowe (trzy rowery w garażu, sezon w Dolomitach), stolarstwo amatorskie (pełen warsztat, meble na zamówienie kolegom), gitara w piątkowe wieczory sam w warsztacie (od Cohena do Grechuty), wędkarstwo nad Mazurami raz w miesiącu, golf raz w tygodniu z paczką z firmy, narty raz w roku w Alpach. To, czym się zajmuje 12-15 lat tak, że stało się dziedziną. Napisz nam o tym — niech wybrzmi w drugiej zwrotce.
40-tka u facetów to często moment akceptacji: pierwsze siwe nie jako ironia, brzuch przyznany („nabrałem, ale serce wytrzyma"), świadoma decyzja „nie chcę awansu, chcę być wieczorami z dziećmi", pierwsza wizyta u kardiologa, pierwsze ryby zamiast kotletów. Pierwsze „dam radę" zamiast „spróbuję". Pierwsze rozmowy z bratem o tym, jak będziecie się opiekować mamą. To, co on sam o sobie wie, ale paczka tego głośno nie mówi. Wpisz jedno zdanie wprost.
„Że dwadzieścia lat i żaden z nas nie zniknął". „Że szanuję cię za to, że ogarniasz pracę, Antka, mamę i siebie — bez awantury, bez gadania". „Że dziękuję, że napisałeś o tacie którego już nie ma". W piosence wolno to powiedzieć — przy kuflu, przy kolacji, w SMS-ie nie. AI rozegra to subtelniej, niż wypowiedziałbyś / -łabyś to na trzeźwo.
40-letni faceci najczęściej dostają piosenkę albo na imprezie urodzinowej w gronie paczki, albo wieczorem w cztery oczy. Stąd:
Najlepiej. Opowieść wieczorem, druga wersja rano, jeden dzień zapasu na wybór wersji i ewentualną korektę.
Standard. 15 minut opowieści + druga wersja dla pewności gatunku.
Wystarczy. Kilka słów przy kawie, MP3 w telefonie przed wyjściem do pracy. Wysłane linkiem o 10 trafia idealnie.
Działa. 3 minuty opowieści, nagranie 2 minuty. Pierwsza próba musi trafić — wpisz maksimum konkretu z 2005 i z dzisiaj.
Czterdziestka faceta w polskiej kulturze to moment dojrzałości, nie kryzysu. Już nie „chłopak ze studiów", już w pełni dorosły facet. Dwanaście do osiemnastu lat poważnej kariery — własna firma, dyrektor, senior specialist, partner w kancelarii. Czasem dzieci nastolatki (13-letni Antek, który zaczął odpowiadać „mhm"), kredyt spłacany albo spłacony, pierwsza przeprowadzka do domu pod miastem, brzuch nabrany („ale serce wytrzyma"), pierwsze siwe pełnymi obrotami, pierwsza wizyta u kardiologa, pierwsze rozmowy z bratem o tym, jak będziecie się opiekować starzejącymi się rodzicami. Personalizowana piosenka działa tu silniej niż butelka czy zegarek — bo trafia w to, czego paczka, partnerka czy brat normalnie nie mówią głośno: że widzą, jak on to wszystko ogarnął, „bez awantury, bez gadania".
Personalizowana piosenka na 40. dla mężczyzny to utwór napisany na podstawie tego, co nam o nim opowiesz — wspomnienie z 2005-2008 (kiedy mieliście 22-25), obecna kariera, hobby, które stało się dziedziną, jedno zdanie wprost. AI pisze tekst po polsku, nagrywa wokal w wybranym gatunku (rock akustyczny, pop akustyczny, indie pop, country folk), zwraca MP3 i link do udostępnienia. Działa szczególnie dobrze, kiedy zamawia paczka ze studiów (20 lat wspólnych historii to nieskończony zasób), partnerka („16 lat razem, nigdy ci tego nie ułożyłam w zdanie"), brat („rozmawiamy o robocie, w tej piosence padło wszystko inne, co nigdy"). 40-letni faceci reagują z dystansem, ale głębiej niż 30-latki — i wracają do piosenki wieczorami przez kolejne tygodnie.
30-tka faceta to refleksja „kim ja jestem" + presja „bądź odpowiedzialny". 40-tka to już odpowiedź. Własna firma od siedmiu lat albo świadoma decyzja „nie chcę awansu, chcę być wieczorami z dziećmi". Dzieci nastolatki zamiast trzymiesięcznej Helenki — pierwsze trudne rozmowy z 13-latkiem, który odpowiada „mhm". Kredyt spłacany lub spłacony, czasem przeprowadzka do domu pod miastem. Brzuch przyznany („nabrałem, ale serce wytrzyma"), pierwsza wizyta u kardiologa, cholesterol „graniczny", ryby zamiast kotletów. Starzy rodzice, pierwsze rozmowy z bratem o opiece. Piosenka działa, bo łapie to wszystko w jeden tekst, którego on sam by o sobie nie ułożył — i którego paczka normalnie nie mówi głośno.
Cztery konkrety wystarczą. Po pierwsze: jedna scena z 2005-2008, kiedy mieliście 22-25 — akademik czwarty rok, glany z bazaru w Wólce, pierwszy wyjazd w Bieszczady na zwykłym rowerze, wieczór kawalerski kumpla. Konkretne miejsce, rok i jeden detal. Po drugie: obecna kariera z detalem (nie „pracuje w IT", tylko „własna firma IT od siedmiu lat, 14 pracowników"). Po trzecie: hobby, które stało się dziedziną — kolarstwo szosowe z trzema rowerami, stolarstwo z pełnym warsztatem, gitara w piątkowe wieczory. Po czwarte: jedno zdanie wprost — „dwadzieścia lat i żaden z nas nie zniknął", „szanuję cię za to, że ogarniasz wszystko bez awantury". Bonus: pierwsze siwe / brzuch / kardiolog z autoironią. Mniej znaczy lepiej — 4 konkrety wybrzmiewają mocniej niż 12 ogólników.
Cztery najczęściej trafiające. Rock akustyczny (Pearl Jam unplugged, Foo Fighters acoustic, Pidżama Porno spokojniejsza, Hey z gitarą) — playlist faceta, który w 2005 grał na gitarze w akademiku albo miał plakat Nirvany. Działa, kiedy zamawia paczka kumpli i piosenka leci po torcie w pubie. Pop akustyczny — uniwersalny, do kolacji w cztery oczy z żoną, działa po 16 latach związku. Indie pop — jeśli słucha Krzysztofa Zalewskiego, Daria Zawiałow, Brodki, podcastów. Country folk — jeśli ma ogród, drewniany dom, pierwsze siwe, gitarę i Cohena na playliście. Druga wersja w innym gatunku jest w cenie pierwszej — typowy wybór to rock akustyczny + country folk, żeby zobaczyć, w którą stronę tekst lepiej leży.
Bez ściemy.
Tak, pod warunkiem, że napiszesz nam konkret z dwudziestu lat znajomości. 40-latek ma za sobą studia, pierwszą pracę, ślub albo świadomą decyzję bez, dzieci nastolatki albo świadomy brak, kredyt, pierwsze siwe, pierwsze wizyty u kardiologa. Generyczne „dużo szczęścia" odbierze obojętnie. Ale linijka o glanach z bazaru w Wólce w 2007 i jego dzisiejszej własnej firmie IT — zatka mu usta na trzydzieści sekund. Faceci 40 reagują wewnętrznie, ale głębiej niż 30-latki.
Cztery konkrety wystarczą: jedna scena z 2005-2008 (akademik, glany z bazaru w Wólce, wyjazd w Bieszczady na zwykłym rowerze, wieczór kawalerski kumpla w 2006), jego obecna kariera z detalem („własna firma IT od siedmiu lat, 14 pracowników", „dyrektor handlowy, zespół 22 osób"), jego hobby-dziedzina (kolarstwo szosowe z sezonem w Dolomitach, stolarstwo amatorskie z pełnym warsztatem, gitara od Cohena do Grechuty), i jedno zdanie wprost — to, czego paczka normalnie nie mówi. Bonus: pierwsze siwe / brzuch / kardiolog z autoironią. Facet 40 sam o tym mówi.
Najczęściej trafia: rock akustyczny (Pearl Jam unplugged, Foo Fighters acoustic, Pidżama Porno spokojniejsza — playlist faceta, który w 2005 grał na gitarze w akademiku), pop akustyczny (uniwersalny, do kolacji w cztery oczy z żoną, działa po 16 latach związku), indie pop (jeśli słucha Krzysztofa Zalewskiego, Daria Zawiałow, Brodki), country folk (jeśli ma ogród, drewniany dom albo pierwsze siwe i gitarę). Dla faceta z 12-letnią firmą i hobby-dziedziną rock akustyczny albo country folk działa najsilniej. Druga wersja w innym gatunku jest w cenie — typowo wybierasz rock + country folk.
Nie — pod warunkiem, że piosenka nie udaje kryzysu, tylko nazywa dojrzałość. „Piotr, dziękuję za 16 lat" — odebrane obojętnie. „Piotr, kontrakt na milion zamknąłeś dziś, a wieczorem siedzisz nad Antkiem, który odpowiada »mhm« zamiast pełnym zdaniem, dam radę bez awantury, bez gadania" — zatka mu usta. 40-latki reagują z dystansem: pierwsza minuta ironicznie, druga w skupieniu, trzecia wieczorem sam w słuchawkach w aucie. To nie jest brak wzruszenia, to dorosły sposób jego pokazywania.
Trzy momenty działają. Na imprezie urodzinowej w głośniku po torcie (paczka razem, szczególnie jeśli znacie się od dwudziestu lat — paczka będzie zaśpiewywała refren). Wieczorem w cztery oczy (wyznanie partnerki, kolacja po położeniu dzieci spać, kieliszek wina). Wysłane linkiem rano (jeśli niespodzianka rodzinna, jeśli on woli odsłuchać sam, jeśli dystans w relacji). 40-letni facet typowo odsłuchuje drugi raz sam w aucie w drodze do pracy — i potem wraca do piosenki wieczorami przez kolejne tygodnie.
79 zł za piosenkę — jednorazowa płatność, bez subskrypcji, bez pakietów. W cenie: Wasza historia, tekst po polsku napisany przez AI, prawdziwy wokal z muzyką, gotowy MP3 do pobrania. Pierwsza wersja nie chwyci? Edytujesz linijki ręcznie albo prosisz AI o poprawkę i generujesz nową — bez dopłaty. Możesz zamówić tyle piosenek, ile chcesz; każda kolejna to nowe 79 zł, bez ukrytych kosztów.
Ta sama okazja, inny odbiorca — kliknij, by zobaczyć dopasowaną wersję.
Krótki brief, 5 minut czekania, gotowy MP3 do puszczenia przy torcie.