Wypełnij brief
Imię, relacja, okazja, historia, anegdoty, wasze żarty. Im więcej konkretu, tym bardziej tekst będzie brzmiał jak o tej jednej osobie.
≈ 4 min30-tka kumpla z paczki, partnera, brata. Wpisz imię, ksywkę, jedną historię z wyjazdu, jego obecną pracę. AI napisze tekst po polsku i nagra piosenkę. Hip-hop spokojny, indie rock, pop akustyczny — wybierasz gatunek.
↻ Pierwsza wersja nie chwyci → robimy następną. Bez dopłaty.
AI dostaje twój brief i twoje wybory - i wykonuje. Nie odwrotnie.
Imię, relacja, okazja, historia, anegdoty, wasze żarty. Im więcej konkretu, tym bardziej tekst będzie brzmiał jak o tej jednej osobie.
≈ 4 minOsiem gatunków od ballady, przez rock, disco, folk po hip-hop. Różne nastroje: wzruszający, zabawny, romantyczny, energetyczny, magiczny. Głos męski albo żeński - twoja decyzja, nie domyślny algorytm.
≈ 30 sekPierwsza wersja gotowa za parę minut. Coś nie pasuje? Podmieniasz linijkę albo prosisz o kolejną wersję z tego samego briefu - bez dopłaty.
1–3 minKażda zrobiona z prawdziwego briefu, w 5 minut.
Najlepszy kumpel ze studiów, 30 lat, senior developer w fintechu, świeży tata trzymiesięcznej Helenki. Ksywka z czwartego roku: „Doktor", bo zawsze tłumaczył wszystkim algorytmy przed egzaminem. Inside joke: wyjazd na narty do Krynicy 2016, kupił deskę za 2k zł i zjechał na niej dwa razy — deska wciąż w piwnicy. Ostatnio narzeka, że kac trwa dwa dni i że biuro o 8 zamiast pubu o 23.
Paczka puściła piosenkę przy stole w restauracji po torcie, Tomek z piwem w ręku. Przy linijce o „Doktorze z czwartego roku" się zaśmiał, przy „desce z Krynicy" zaciął się, przy „tacie Helenki" zamilkł na 20 sekund. O północy wysłał linkiem żonie, potem byłej dziewczynie z 2014 z komentarzem „Joanna, tylko bez interpretacji". Żona pierwszy raz nagrała na telefonie, jak się wzrusza.
Niżej najczęstsze elementy, które kumple, partnerki i bracia wpisują w briefie i które najlepiej wybrzmiewają w gotowej piosence dla 30-letniego faceta. Wybierz 3–4 z listy — konkret ważniejszy niż długość briefu.
„Doktor", „Tłusty" (z czułością), „Pajak", „Złota Rączka", „Borys" (od „borsuk"). Ksywki facetów się nie starzeją — im głupsza geneza, tym mocniej działa po 10 latach. Wpisz ją do briefu razem z genezą („tłumaczył wszystkim algorytmy przed egzaminem, więc Doktor"). To moment, w którym mówi „kurde, oni to pamiętają".
Krynica 2016 (deska wciąż w piwnicy), wieczór kawalerski w Pradze 2019, akademik na czwartym roku, gdzie była awaria prądu na 3 dni, pierwsza praca i ten konkretny moment, w którym powiedział szefowi „nie zgadzam się". Konkretne miejsce + data + jedno śmieszne lub dumne zdanie.
Senior dev w fintechu, head of sales w SaaS, własna firma budowlana, lekarz rezydent, prawnik w korporacji, „ten typ co o 6 rano biega". 30-latek ma zwykle 3–7 lat doświadczenia i pierwszy tytuł, z którym się utożsamia. Wpisz nazwę + jeden konkret („zatrudnia dwóch chłopaków" albo „prowadzi zespół 12 osób od roku" albo „postawił kuchnię u rodziców w weekend").
Bieganie półmaratonu pierwszy raz, „Better Call Saul" piąty raz, grill z chłopakami w sobotę, kot ze schroniska, gokarty raz w miesiącu, gitara w piwnicy bez grania, kawa parzona w siphonie. To, co paczka wie, ale nikt głośno nie nazywa. Wpisz w brief — niech wybrzmi w drugiej zwrotce.
Kac drugi dzień zamiast pół, biuro o 8 zamiast pubu o 23, pierwsza siwa broda w lustrze, „nie mogę po dwóch piwach jechać", joga zamiast siłki. 30-letni facet sam o tym mówi z autoironią, kiedy paczka go pyta. „Pierwszy siwy włos w lustrze, drugi w komentarzu kumpla" — działa.
„Że jesteś najmocniejszym typem w tej paczce". „Że dziękuję, że nigdy nie zniknąłeś, mimo że wielu kumpli zniknęło". „Że szanuję cię za to, że ogarniasz to wszystko bez awantury". W piosence wolno to powiedzieć — w pubie nie. AI rozegra to subtelniej, niż wypowiedziałbyś / -łabyś to na trzeźwo.
30-letni faceci najczęściej dostają piosenkę na imprezie urodzinowej w głośniku po torcie. Stąd:
Najlepiej. Brief wieczorem, drugi render rano, jeden dzień zapasu na wybór wersji.
Standard. 15 minut briefu + drugi render dla pewności.
Wystarczy. Brief przy kawie, MP3 w telefonie przed wyjściem do pracy.
Działa. 3 minuty briefu, render 2 minuty. Pierwsza próba musi trafić — wpisz maksimum konkretu.
Trzydziestka faceta w polskiej kulturze to moment graniczny. „Już nie chłopak ze studiów", „już dorosły". Senior dev albo head of czegoś, pierwszy poważny kredyt, czasem świeży tata (Helenka ma trzy miesiące), kac trwa dwa dni zamiast pół, w piwnicy wciąż ta deska z Krynicy 2016. Paczka z dawnych lat rzadziej, nowi z pracy częściej. Personalizowana piosenka działa tu silniej niż butelka czy bilet na mecz — bo trafia w to, czego paczka, partnerka czy brat normalnie nie mówią głośno: że widzą, jak on to wszystko ogarnia, „bez awantury, bez gadania".
Personalizowana piosenka na 30. dla mężczyzny to utwór napisany na podstawie briefu o nim — ksywka, jedna historia z paczki, obecna kariera, guilty pleasure. AI pisze tekst po polsku, nagrywa wokal w wybranym gatunku (hip-hop spokojny, indie rock, pop akustyczny), zwraca MP3 i link do udostępnienia. Działa szczególnie dobrze, kiedy zamawia paczka kumpli ze studiów (10 lat wspólnych historii to materiał), partnerka („siedem lat razem, nigdy ci tego nie ułożyłam w zdanie"), albo brat („z bratem rozmawiamy o robocie, w tej piosence padło wszystko inne"). 30-letni faceci reagują na konkret z dystansem, nie na patos.
30-tka mężczyzny to pierwsza poważna refleksja „kim ja jestem" + presja „bądź odpowiedzialny". Pierwsze poważne odpowiedzialności finansowe (kredyt, dom dla rodziców w planach), pierwszy poważny tytuł zawodowy (senior, head of, własna firma), partnerstwo na poważnie (siedem lat związku, ślub w zeszłym roku, dziecko w drodze albo na rękach), pierwsze oznaki aging (kac dwa dni, biuro o 8). Dawni szkolni kumple coraz rzadziej, nowi z pracy częściej. Piosenka działa, bo łapie to w jeden tekst, którego on sam by o sobie nie ułożył — i którego paczka normalnie nie mówi głośno.
Cztery konkrety wystarczą. Po pierwsze: ksywka z liceum / studiów / pracy + jej geneza (jedna głupia scena z akademika). Po drugie: jedna historia z wyjazdu / kawalerskiego / studiów — z miejscem, datą i jednym detalem („deska kupiona za 2k zł, zjechał dwa razy, deska w piwnicy"). Po trzecie: obecna kariera z detalem (nie „pracuje w IT", tylko „senior dev w fintechu, w zeszłym roku awans"). Po czwarte: jego guilty pleasure (półmaraton pierwszy raz, kot ze schroniska, „Better Call Saul" piąty raz). Bonus: pierwsze oznaki aging z autoironią. Mniej znaczy lepiej — 4 konkrety wybrzmiewają mocniej niż 12 ogólników.
Trzy najczęściej trafiające. Hip-hop spokojny (Quebonafide, Taco Hemingway, Bisz, Otsochodzi — playlist typowego 30-letniego faceta) — działa, kiedy zamawia paczka kumpli i piosenka leci po torcie w pubie. Nie agresywny rap, tylko z tekstem, z dystansem. Indie rock — jeśli grał na gitarze w liceum albo wciąż słucha Tame Impala / Arctic Monkeys / Daria Zawiałow. Wyznanie partnerki działa tu mocniej niż w popie. Pop akustyczny — uniwersalny, jeśli nie jesteś pewny smaku albo jeśli zamawia siostra / brat. Drugi render w innym gatunku jest w cenie pierwszego — typowy wybór to hip-hop + pop akustyczny, żeby zobaczyć, w którym kierunku tekst lepiej leży.
Bez ściemy.
Tak, jeśli w briefie wstawisz konkret — ksywkę z paczki, jedną historię z wyjazdu na narty / wieczoru kawalerskiego / studiów, jego obecną pracę z detalem („senior dev w fintechu", nie „programuje"). Generyczne „życzę dużo szczęścia" 30-letni facet wyśmieje albo, gorzej, zignoruje. Ale linijka o jego ksywce „Doktor" z czwartego roku i desce z Krynicy 2016 — zatka mu usta na pół minuty.
Cztery konkrety wystarczą: ksywka z liceum / studiów / pracy (im głupsza geneza, tym lepiej), jedna historia z wyjazdu / imprezy / wieczoru kawalerskiego (z miejscem i datą), jego obecna kariera z detalem („head of sales, zespół 12 osób od roku"), i jego guilty pleasure (deska wciąż w piwnicy, bieganie półmaratonu pierwszy raz, „Better Call Saul" piąty raz, kot ze schroniska o imieniu „Klient"). Bonus: pierwsze oznaki aging z autoironią — kac drugi dzień, biuro zamiast pubu, pierwsza siwa broda. Facet 30 sam o tym mówi.
Najczęściej trafia: hip-hop spokojny (Quebonafide, Taco, Bisz — typowa playlist 30-letniego faceta, nie agresywny rap, tylko z tekstem), indie rock (jeśli grał na gitarze w liceum albo wciąż słucha Tame Impala / Arctic Monkeys), pop akustyczny (uniwersalny, jeśli nie jesteś pewny smaku). Dla faceta po studiach technicznych hip-hop spokojny działa bezbłędnie. Drugi render w innym gatunku jest w cenie — warto przetestować dwie wersje.
Nie — pod warunkiem, że sentyment jest w środku konkretu i z dystansem. „Tomek, dziękuję za 10 lat przyjaźni" — wyśmieje. „Tomek, ksywka »Doktor« z czwartego roku, deska z Krynicy 2016, pierwszy raz tata Helenki" — zatka mu usta. Faceci 30 reagują wewnętrznie — pierwsza minuta ironicznie, druga w skupieniu, trzecia w słuchawkach sam w aucie. To nie jest brak wzruszenia, to inny sposób jego pokazywania.
Trzy momenty działają najlepiej: na imprezie urodzinowej w głośniku po torcie (paczka razem, śmiech + cisza + cisza), wieczorem w cztery oczy (jeśli to wyznanie partnerki albo brata), wysłane linkiem rano w dniu urodzin (jeśli niespodzianka rodzinna). 30-letni facet typowo odsłuchuje drugi raz sam w aucie w drodze do pracy — i potem pokazuje paczce w pubie wieczorem.
Pierwsze 2 piosenki — 0 zł. Każde konto dostaje dwie pełne piosenki + drugi render w cenie (poprawka tekstu i nowe audio). Jeśli pierwsza wersja nie chwyci — robimy następną bez dopłaty.
Ta sama okazja, inny odbiorca — kliknij, by zobaczyć dopasowaną wersję.
Krótki brief, 5 minut czekania, gotowy MP3 do puszczenia przy torcie.