Wypełnij brief
Imię, relacja, okazja, historia, anegdoty, wasze żarty. Im więcej konkretu, tym bardziej tekst będzie brzmiał jak o tej jednej osobie.
≈ 4 minPowiedz nam o nim — tata z lat 80, kiedy miał 30 i ty miałaś 5, jego dzisiejsze 8 lat na emeryturze (warsztat zamknięty 5 lat temu, dziadek 4 wnuków), drobiazgi które tylko ty pamiętasz. Spersonalizowana ballada akustyczna, folk albo pop ballada po polsku. Od dorosłej córki, od dorosłego syna, od dziecka z własną dorosłą rodziną. Gotowy MP3 w 5 minut.
↻ Pierwsza wersja nie chwyci → robimy następną. Bez dopłaty.
AI dostaje twój brief i twoje wybory - i wykonuje. Nie odwrotnie.
Imię, relacja, okazja, historia, anegdoty, wasze żarty. Im więcej konkretu, tym bardziej tekst będzie brzmiał jak o tej jednej osobie.
≈ 4 minOsiem gatunków od ballady, przez rock, disco, folk po hip-hop. Różne nastroje: wzruszający, zabawny, romantyczny, energetyczny, magiczny. Głos męski albo żeński - twoja decyzja, nie domyślny algorytm.
≈ 30 sekPierwsza wersja gotowa za parę minut. Coś nie pasuje? Podmieniasz linijkę albo prosisz o kolejną wersję z tego samego briefu - bez dopłaty.
1–3 minKażda zrobiona z prawdziwego briefu, w 5 minut.
Tata, lat 70, syn Marek 46 lat, mąż Aleksandry, dwoje dzieci Maciek (24, świeżo po obronie inżynierskiej Politechnika Krakowska) i Filip (21, trzeci rok weterynarii). Marek mieszka w Krakowie. Tata Stanisław mieszka w Bielsku-Białej (mama Marka tam też, żyje, 68 lat, na emeryturze 5 lat). Stanisław pracował 30 lat w hucie w Czechowicach-Dziedzicach + 6 trzymiesięcznych kontraktów w Iraku w latach 1984-1990 (jako spawacz w polskiej brygadzie konstrukcyjnej). Przeszedł na emeryturę w 2018 (8 lat temu, w wieku 62 — preferyjna emerytura po pracy w warunkach szkodliwych). W 2021 zamknął własny warsztat samochodowy (otworzył 2008 po hucie, prowadził 13 lat — zamknął 3 lata temu „za ciężko fizycznie"). Wspomnienie: 1984, Marek miał 4 lata, tata wyjeżdżał pierwszy raz na trzymiesięczny kontrakt do Iraku (Bagdad, hala przemysłowa) — mama płakała w kuchni, Marek udawał że nie widzi. Marek do dziś pamięta zapach taty z bagażu (papierosy „Klubowe" + olej maszynowy + obca pachnidła). Stanisław pojechał 6 razy w 1984-1990 — zarobił na mieszkanie 2-pokojowe w Bielsku (kupili w 1989). Mama Marka (Krystyna, 68) zawsze mówiła „tata kupił nam mieszkanie 6 wyjazdami". Obecnie Stanisław po emeryturze: pomaga sąsiadowi na działce w Czechowicach, czyta historie II wojny światowej (czego nigdy nie miał czasu), pierwsza wycieczka z mamą w Bieszczady od 18 lat w 2024. W sierpniu 2026 Marek i jego syn Maciek (24) zarezerwowali tacie pierwszy w jego życiu wyjazd do Włoch z paszportem (nie kontraktem) — 8 dni w Toskanii, z mamą Marka. Stanisław nigdy nie miał paszportu turystycznego (tylko służbowy do Iraku, oddany w 1991). Pierwszy raz w marcu 2026 wyrobił sobie paszport — Marek mu pomógł online. Powracający dowcip: tata wciąż mówi „za moich czasów w Iraku" o 2 razy w tygodniu, mama Krystyna komentuje „Stasiu, za twoich czasów w Iraku ja miałam 25 lat". Krzysiek (sąsiad Stanisława od 1989) zmarł w 2024 (rak płuc, 67 lat) — Stanisław pierwszy raz po pogrzebie ojca w 1998 ponownie się załamał.
Marek puścił przy obiedzie urodzinowym u rodziców w Bielsku, była cała rodzina (Marek + Aleksandra + Maciek + Filip + mama Krystyna). Stanisław po linijce „tysiąc dziewięćset osiemdziesiąty czwarty, miałem cztery, ty wyjeżdżałeś na trzymiesięczny kontrakt do Iraku — mama płakała w kuchni, ja udawałem że nie widzę" wytarł nos serwetką. Maciek (24) zapytał „tato, dziadek był w Iraku?". Stanisław odpowiedział „byłem sześć razy, synu — spawałem hale w Bagdadzie. To było jak teraz Niemcy dla ciebie, tylko dłużej i więcej". Po linijce „dziś ja ci kupuję bilet, bo wreszcie mogę" Stanisław wyjął portfel, pokazał wszystkim swój nowy paszport (z marca 2026, pierwszy w życiu turystyczny). „Marek, ja wstydziłem się przyznać w marcu, że nie miałem paszportu turystycznego nigdy. Ty pomogłeś online". Marek odpowiedział „tato, ja sam wstydziłem się 4 lata zaproponować ci Włochy, bo myślałem że nie chcesz". Po „ty 30 lat pracowałeś na drugiej zmianie żebyśmy z mamą mieli mieszkanie — dziś ja ci kupuję bilet, bo wreszcie mogę" Stanisław powiedział tylko „synu, ja w Iraku liczyłem dni do powrotu — zostały mi 17 trzymiesięcznych jednostek życia. Pierwsze tygodnie w Toskanii pójdą jak 17 lat". Krystyna (mama) zaśmiała się przez łzy. Wieczorem Maciek zadzwonił do brata Filipa (21, weterynaria, nie mógł przyjechać): „Filip, dziadek pierwszy raz pokazał mi swoje irackie zdjęcia. Mamy 240 sztuk z 1984-1990. Zrobimy z nich album na 50-lecie ślubu dziadków w 2027".
Niżej najczęstsze elementy, które dorosłe dzieci 40-50 lat wpisują w brief o 70-letnich tatach. Tata 70-letni reaguje na konkret z 45 lat temu, którego nikt mu nigdy nie powiedział wprost. Wybierz 3–4 z listy.
Tata wyjeżdżał na trzymiesięczny kontrakt do Iraku 1984 (mama płakała w kuchni, ty udawałeś że nie widzisz; zarobił na mieszkanie 6 wyjazdami w 1984-1990), tata uczył pływać na Pojezierzu Łęczyńskim 1988 („ramiona jak młyn, ale wolno"), tata brał wnuka „jak chleb" w szpitalu 2001 (obie ręce pod dnem, palce rozluźnione), tata nauczył grać w warcaby 9-letniego wnuka 2010. Konkretny rok, miejsce, jeden detal (zapach taty z bagażu jak „Klubowe + olej + obca pachnidła", gest ruchu ramion „jak młyn", gest trzymania noworodka „jak chleb"). Tata myśli, że nie pamiętasz tych szczegółów.
„Sam wożę syna na ryby tak jak ty mnie 25 lat temu". „Mój syn (25, świeży ojciec) trzyma swojego Olka tymi samymi rękami co dziadek trzymał go 25 lat temu — jak chleb". „Moja Maja (4) uczy się pływać 'jak młyn, ale wolno' — tym samym ruchem co ja w 1988". „Konrad (25) wygrywa w warcaby z każdą koleżanką z pracy 'bo dziadek mi pokazał strategię w 2010'". 70-letni tata słyszy: jego ślad zostaje w trzecim pokoleniu. Pierwszy raz dorosłe dziecko (40-50) świadomie widzi tę kontynuację.
Świeży emeryt 8 lat (po 30 latach w hucie / instruktor jazdy / kierownik produkcji), warsztat zamknięty 5 lat temu „za ciężko fizycznie", mama zmarła 2-5 lat temu (rak żołądka 67 lat, w 2023), w środy chodzi do koleżanki mamy na herbatę „bo nie chce być sam ze swoimi myślami o 17", pierwszy paszport turystyczny w wieku 70 (wyrobiłeś mu online w marcu 2026), w sierpniu pierwszy wyjazd do Włoch z paszportem (nie kontraktem) — 8 dni Toskania. 70-tka taty to wiek dwóch wątków: starość po stratach + pierwsze świeże nowości życia. Wpisz oba.
Mama Marka żyje, 68 lat, na emeryturze 5 lat — kłóci się z tatą o ogrzewanie 22°C vs 19°C, „za moich czasów w Iraku" komentuje „Stasiu, za twoich czasów w Iraku ja miałam 25 lat". Mama Kasi zmarła w 2023 (rak żołądka, 67 lat) — tata mieszka sam w Lublinie, wracał z lotniska Modlin 5 godzin płacząc 4 razy „bo myślałem że jak ci powiem to nie wrócisz". 70-tka taty prawie zawsze wypada w cieniu albo wspólnej emerytury z mamą, albo świeżej straty mamy. Wpisz wprost.
Trzyma wnuka „jak chleb" — obie ręce pod dnem, palce rozluźnione (2001-2026, ten sam gest). Pływa „ramiona jak młyn, ale wolno" — uczył tak ciebie 1988, dziś uczy 4-letnią Maję. Nie umie używać video-call (zawsze trzyma kamerę pod brodą — córka widzi tylko jego szczękę). Mówi „za moich czasów w Iraku" o 2 razy w tygodniu. Jeździ 18-letnim passatem „bo działa". Pakuje torbę narzędzi do auta na każdą okazję, nawet jak idzie obrobić obiad. Po 45 latach to są te małe rzeczy.
„Ty 30 lat pracowałeś na drugiej zmianie żebyśmy z mamą mieli mieszkanie — dziś ja ci kupuję bilet, bo wreszcie mogę". „Myślałem już dziadek z fotela. Dziś pradziadek, i mi się zachciało żeglować". „Dziecko, ty pływasz jak twoja mama 38 lat temu, jak moja mama 70 lat temu — to są nasze ramiona". „Cztery pokolenia w jednym roku — Olek będzie ci 9 urodzin jeszcze pamiętać". W piosence wolno to powiedzieć — przy obiedzie 45-letni syn tego nie ułoży. AI rozegra to subtelniej.
70-letni tatowie najczęściej dostają piosenkę wysłaną linkiem rano (odsłuchują sami w aucie pod blokiem) albo przy obiedzie rodzinnym (gdy są dorosłe wnuki + świeży prawnuk). Stąd:
Najlepiej. Dorosłe dziecko 45-50 ma czas potwierdzić daty wspomnień z rodzeństwem („tata pojechał do Iraku w 1984 czy 1985? Czy uczył pływać w Białym czy w Sosnowicy?"). Drugi render rano, dzień zapasu.
Standard. 15 minut briefu w domu + drugi render dla pewności. Tata nie zauważy.
Wystarczy. Brief przy kawie, link wysłany do taty o 7 (tata wstaje wcześnie). Odsłucha w aucie pod blokiem albo na działce u sąsiada.
Działa. 5 minut briefu, render 2 minuty. Pierwsza próba musi trafić — dorosłe wnuki już rezerwują parking, prawnuk śpi w nosidełku.
Siedemdziesięcioletni tata dorosłego dziecka w wieku 40-50 lat to odbiorca, dla którego personalizowana piosenka działa szczególnie silnie — bo trafia w miejsce, którego klasyczne prezenty (wędka, narzędzia, koszula, butelka) odbywały się już po 15 razy. 70-tka taty zbiega się z momentem, w którym dziecko (najczęściej 42-48-letnie) ma już własne dorosłe dzieci 18-25, świeżego prawnuka lub na drodze, sam wozi syna na ryby tak jak tata 25 lat temu, twój dorosły syn trzyma własnego syna „jak chleb" tym samym gestem co dziadek trzymał wnuka 25 lat temu — i pierwszy raz w pełni rozumie, że tata nigdy mu wprost nie powiedział ile to kosztowało pracować 30 lat na drugiej zmianie w hucie + 6 trzymiesięcznych kontraktów w Iraku w latach 1984-1990 (żeby zarobić na mieszkanie 2-pokojowe w Bielsku). Jednocześnie sam tata jest 8 lat na emeryturze (warsztat zamknięty 5 lat temu „za ciężko fizycznie"), mama zmarła 2-5 lat temu, mieszka sam i w środy chodzi do koleżanki mamy na herbatę „bo nie chce być sam ze swoimi myślami o 17", pierwszy paszport turystyczny w wieku 70 (syn mu wyrobił online), w sierpniu pierwszy wyjazd do Włoch z paszportem (nie kontraktem). Te dwie linie spotykają się w jednej piosence: dorosłe dziecko mówi „dziś ja ci kupuję bilet, bo wreszcie mogę" — czego 70-letni tata w Polsce w 2026 nie odbierze inaczej.
Personalizowana piosenka dla taty na 70. urodziny to utwór audio z imieniem solenizanta, imionami dorosłych dzieci, dorosłych wnuków i świeżego prawnuka, 3-4 konkretnymi scenami z 45 lat waszego życia, generowany w 5 minut po napisaniu briefu. Inny niż piosenka dla 60-letniego taty — bo recipient nie obchodzi „dorosłe dziecko 36 sam wstaje 4:30 z 11-latkiem na ryby", tylko „dorosłe dziecko 46 z 25-letnim synem świeżym ojcem, którego widać że trzyma Olka tymi samymi rękami co dziadek 25 lat temu". Inna niż piosenka dla 80-letniego taty — bo 70-tka to wciąż „tata aktywny, świeży po stracie mamy, pierwszy paszport turystyczny w wieku 70, w sierpniu Włochy", nie „tata 12 lat na emeryturze, codzienna pomoc". 70-tka taty to moment „cztery pokolenia w jednym roku" — i piosenka to często pierwsza okazja, kiedy dorosłe dziecko mówi „dziękuję" przez metaforę 6 wyjazdów do Iraku w 1984-1990 — czego tata nigdy nie usłyszał wprost.
70-tka taty to nie 60-tka i nie 80-tka. 60-tka taty to moment, gdy dziecko 36 sam wstaje 4:30 z 11-latkiem na ryby. 70-tka taty to moment, gdy dziecko 46 ma dorosłego syna 25 — czasem już własne dziecko (świeżego prawnuka 6 miesięcy temu). Pierwszy raz dziecko świadomie patrzy na „cztery pokolenia w jednym roku" — tata (70), ja (46), syn (25), prawnuk (6 m-cy). Jednocześnie tata jest 8 lat na emeryturze (po 30 latach w hucie + Iraku), warsztat zamknięty 5 lat temu „za ciężko fizycznie", mama zmarła 2-5 lat temu, mieszka sam — gotuje sobie obiady (nauczył się po 67 latach), w środy chodzi do koleżanki mamy na herbatę „bo nie chce być sam ze swoimi myślami o 17". Pierwszy paszport turystyczny w wieku 70 (syn mu wyrobił online w marcu 2026), w sierpniu pierwszy wyjazd do Włoch z paszportem (nie kontraktem). 70-tka taty to wąskie okno: dziecko już wreszcie ma czas i pieniądze żeby kupić tacie bilet, tata jeszcze pełna formy, świeży prawnuk go odmłodził w środku, „mi się zachciało żeglować" w wieku 70 nauczyć dorosłego wnuka. Piosenka łapie to wszystko w jeden tekst.
Brief ma trzy najczęstsze warianty. Od dorosłego syna z biletem do Włoch (44-48 lat). Najczęstszy scenariusz: 46-letni Marek z 24-letnim Maćkiem (świeżo po obronie inżynierskiej) — kupują tacie pierwszy paszport turystyczny i bilet do Toskanii. Wpisz: wspomnienie z 1984 (tata wyjeżdżał na trzymiesięczny kontrakt do Iraku, mama płakała w kuchni, zarobił na mieszkanie 6 wyjazdami), twoja dorosła rzeczywistość (sam z synem rezerwujecie Toskanię w sierpniu), tata dziś (8 lat na emeryturze, warsztat zamknięty 5 lat temu, mama żyje), jedno zdanie wprost. Od dorosłej córki z Amsterdamu 18 lat (40-44 lat). Córka UX designer, mąż Holender, córka 4 lata. Wpisz: wspomnienie z 1988 (tata uczył pływać na Pojezierzu „ramiona jak młyn, ale wolno"), twoja dorosła rzeczywistość (Maja 4 lata, w sierpniu jedziecie z tatą na Pojezierze), mama zmarła w 2023 (tata wracał z lotniska Modlin 5 godzin płacząc, koleżanka mamy ci powiedziała w lutym 2026), jedno zdanie wprost. Od córki z mężem w imieniu prawnuka (42-46 lat). Świeży prawnuk 6 miesięcy, dorosły syn 25 świeży ojciec. Wpisz: wspomnienie z 2001 (dziadek brał wnuka „jak chleb" w szpitalu w Łodzi), dziś (dorosły syn trzyma swojego prawnuka tym samym gestem), tata dziś (świeży pradziadek 6 m-cy, „mi się zachciało żeglować w wieku 70 nauczyć dorosłego wnuka"), jedno zdanie wprost.
Trzy najczęściej trafiające. Ballada akustyczna — klasyk dla 70-tki taty, gitara plus wokal, brzmi dorośle, dobry przy obiedzie rodzinnym po torcie albo wysłany linkiem rano; dla tatów słuchających Stanisława Soyki, Marka Grechuty, Wojciecha Młynarskiego, Cohena, Krzysztofa Komedy, Czesława Niemena. Folk akustyczny — intymny, polski, ciepły, idealny gdy tata jest hutnikiem/instruktorem jazdy/kierownikiem produkcji i mieszka sam po śmierci mamy; dla tatów słuchających Lecha Janerki, Macieja Maleńczuka, Tomka Lipnickiego, Tomasza Stańko. Pop ballada — gdy tata jest świeżym pradziadkiem i dorosłe wnuki 18-25 są przy stole, lżejsza, brzmi dobrze na obiad rodzinny; dla tatów słuchających współcześnie Pawła Domagały, Dawida Podsiadło (bo wnuki/prawnuki puszczają w aucie). Drugi render w innym gatunku w cenie pierwszego — dorosłe dzieci często robią balladę akustyczną na osobisty odsłuch + pop balladę na obiad rodzinny z wnukami i prawnukiem.
Bez ściemy.
Daj mu tekst, który mama mu przeczyta przez telefon w aucie pod blokiem, gdy ty będziesz w innym mieście — i kup mu w prezencie pierwszy w jego życiu paszport turystyczny z biletem do Włoch. 70-tka taty to wiek, w którym klasyczne prezenty (wędka, narzędzia, koszula, butelka) odbywały się już po 15 razy. Piosenka z konkretem z 1984-1990 (kontrakty taty w Iraku, mama płakała w kuchni gdy wyjeżdżał, zarobił na mieszkanie 6 wyjazdami; tata uczył pływać na Pojezierzu „ramiona jak młyn"; tata brał wnuka „jak chleb" w 2001) + tym, co dziś dzieje się w jego życiu (8 lat na emeryturze, warsztat zamknięty 5 lat temu, prawnuk 6 miesięcy, pierwszy paszport turystyczny w wieku 70) + jedno zdanie wprost — to często pierwszy raz, kiedy tata słyszy w jednym tekście, że jego 30 lat na drugiej zmianie nie były niewidoczne.
Nie pomijaj mamy — wpisz ją jako jedną linijkę, ale wprost. 70-tka taty bardzo często wypada w roku, gdy mama (jego żona) zmarła 2-5 lat temu. Tata mieszka sam w mieszkaniu/domu, gotuje sobie obiady (nauczył się po 67 latach), idzie w środy do koleżanki mamy na herbatę „bo nie chce być sam ze swoimi myślami o 17". Pomijanie mamy jest gorsze niż wpisanie jej. „Mama tobie zmarła rok po Mai (2023, 67 lat) — ja przylatuję teraz sześć razy w roku, nie cztery jak wcześniej" jest mocniejsza niż 10 ogólników. Często po piosence tata pierwszy raz mówi córce coś, czego przez 2 lata po pogrzebie nie powiedział — np. że wracał z lotniska 5 godzin płacząc, „bo myślałem że jak ci powiem, to nie wrócisz".
Cztery konkrety wystarczą. Scena z 1980-1990 (kiedy tata miał 24-34, ty miałaś 0-10 — tata wyjeżdżał na trzymiesięczny kontrakt do Iraku 1984 i mama płakała w kuchni, tata uczył pływać na Pojezierzu Łęczyńskim w 1988 „ramiona jak młyn, ale wolno", tata brał ciebie na ręce w szpitalu w Łodzi „jak chleb"). Tata dziś (8 lat na emeryturze po 30 latach w hucie/jako instruktor jazdy/kierownik produkcji, warsztat zamknięty 5 lat temu „za ciężko fizycznie", mama zmarła 2-5 lat temu w 67-68 r.ż., w środy chodzi do koleżanki mamy na herbatę). Twoja dorosła rzeczywistość lub świeży prawnuk (sam wozisz syna na ryby tak jak tata 25 lat temu, twój syn (25, świeży ojciec) trzyma Olka „jak chleb" tym samym gestem co dziadek 25 lat temu, pierwszy paszport turystyczny taty w wieku 70). Jedno zdanie wprost — „ty 30 lat pracowałeś na drugiej zmianie żebyśmy z mamą mieli mieszkanie — dziś ja ci kupuję bilet, bo wreszcie mogę", „myślałem już dziadek z fotela. Dziś pradziadek, i mi się zachciało żeglować", „cztery pokolenia w jednym roku".
Ballada akustyczna (klasyk dla 70-tki taty, gitara plus wokal, brzmi dorośle, dobry przy obiedzie rodzinnym po torcie albo wysłany linkiem; dla tatów słuchających Stanisława Soyki, Marka Grechuty, Wojciecha Młynarskiego, Cohena, Krzysztofa Komedy), folk akustyczny (intymny, polski, idealny gdy tata mieszka sam po śmierci mamy i odsłuchuje w aucie pod blokiem; dla tatów słuchających Lecha Janerki, Macieja Maleńczuka, Tomka Lipnickiego, Tomasza Stańko), pop ballada (gdy tata jest świeżym pradziadkiem i dorosłe wnuki są przy stole, lżejsza, brzmi dobrze na obiad rodzinny; dla tatów słuchających współcześnie Pawła Domagały, Dawida Podsiadło — bo wnuki/prawnuki puszczają w aucie). Drugi render w innym gatunku w cenie pierwszego.
Trzy najczęstsze ścieżki. Wysłana linkiem rano (jeśli mieszkasz daleko — Amsterdam, Berlin, Kraków) — tata odsłucha sam w aucie pod blokiem, bez świadków, zadzwoni w 30 minut do 2 godzin. Przy obiedzie rodzinnym po torcie — najsilniej, gdy są dorosłe wnuki + świeży prawnuk (wnuk pokaże dziadkowi że trzyma Olka tymi samymi rękami co dziadek 25 lat temu). Wieczorem w cztery oczy z mamą (gdy mama jeszcze żyje na emeryturze razem) — najgłębiej, mama może go przeczytać i powiedzieć „Stasiu, ja ci to mówiłam od 30 lat — twoje 30 lat na drugiej zmianie zostawiły mieszkanie". Unikaj puszczenia w pubie z byłymi kolegami z hucy/warsztatu — tata schowa reakcję za uprzejmością.
Pierwsze 2 piosenki — 0 zł. Każde konto dostaje dwie pełne piosenki + dwa ponowne nagrania. 70-tka taty mieści się w darmowym pakiecie. Dorosłe dzieci często robią 2 wersje: jedną na obiad rodzinny z dorosłymi wnukami i świeżym prawnukiem (pop ballada), drugą do osobistego odsłuchu taty w aucie pod blokiem (ballada akustyczna lub folk).
Ta sama okazja, inny odbiorca — kliknij, by zobaczyć dopasowaną wersję.
Krótki brief, 5 minut czekania, gotowy MP3 do puszczenia przy torcie.